Top

Powrót do formy po porodzie

Powrót do formy po porodzie

Będąc w ciąży przytyłam 13-14kg. Nie wiem dokładnie ile, ponieważ nie stawałam na wagę z fazą maniakalną każdego dnia. Tydzień przed porodem w dniu planowanego terminu miałam +13kg, mogłam przytyć do 14kg, ale nie mam pojęcia czy tak było. Ważyłam mniej więcej 76-77kg. Moja waga wyjściowa sprzed ciąży to 63kg. Dziś rano po 9 dniach stanęłam na wadze i moim oczom ukazało się 66.5kg. Czyli około 10kg spadło… Oczywiście skóra nie jest tak jędrna jak była, mięśni jest dużo mniej, a niektóre nawet nie wróciły jeszcze na swoje miejsce.
Jednak nikt mi nie powie, że styl życia, który prowadzę od lat, aktywność fizyczna w ciągu dnia, treningi, racjonalne odżywianie, sen i suplementacja nie miały wpływu na to jak wyglądam dziś…
Najlepszy tekst jaki słyszę to:
– „masz dobre geny”!
Moi Drodzy geny może i mają jakieś znaczenie, ale przede wszystkim moja ciężka praca przez lata, świadomość i systematyczność.
Warto podejmować działania, z których korzyści zostają na całe życie. Moją pasją od zawsze i na zawsze był, jest i będzie RUCH!

Po 3 tygodniach od naturalnego porodu na wadze wyskoczyła liczba z przed ciąży. Bez żadnych wyrzeczeń kulinarnych – jedząc zdrowo i racjonalnie, bez treningu – jedynie spacerując z wózkiem i biegając przy Tośce.
Pomimo takich samych ciuchów i podobnego ustawienia ciała różnica jest ogromna! Dlaczego? Przecież waga jest taka sama?! To co zawsze i każdemu powtarzam: „Cyferki nie mają znaczenia, kilogramy to nie wszystko”! Nie trzeba wnikliwie analizować zdjęć żeby zobaczyć dużą różnicę w sylwetce. Tanita i inne sprzęty nie są tu potrzebne, ponieważ zmianę widać gołym okiem: wyższy poziom tkanki tłuszczowej, niższy masy mięśniowej, dodatkowo zmniejszona jędrność skóry i cellulit.
Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że powrót do formy z drugiego zdjęcia zajmie więcej czasu niż osiągnięcie magicznej liczby z przed ciąży i wiecie co? Nie mogę się tego doczekać! Lubię wyzwania, osiągać wyznaczone cele i czuć satysfakcję z efektów. Marzę już o swoim pierwszym treningu, ale daję sobie jeszcze 2 tygodnie na całkowite dojście do pełni sił i komfortu po porodzie.
Drogie Panie nie brnijmy ślepo w liczby na wadze, skupmy się na rekompozycji sylwetki. Jeżeli nie jesteście pewni, czy możecie trenować – warto jest skorzystać z pomocy trenera personalnego. Trening personalny jest świetnym rozwiązaniem gdy chcemy zdrowo ćwiczyć.

Share

Comment

  • Maciek
    16 listopada 2018 at 17:04

    Moja żona miała problemy z powrotem do dobrego wyglądu, ale dała radę. Ważna jest determinacja

Post a Comment